Zawał dla wielu brzmi jak wyrok. Prawda jest taka, że ponad 90 proc. osób, które go miało, przeżywa. Problemy zaczynają się później, bowiem co szósta osoba po zawale umiera w ciągu roku, a niemal połowa w okresie do 5 lat.

Zabrzmi to pewnie paradoksalnie, ale po zawale trzeba po pierwsze odpoczynku, a po drugie… aktywności ruchowej. I to czasem intensywniejszej niż wcześniej. Prawdą jest, że nie można się przemęczać, a kiedy organizm wysyła sygnał, że jest zmęczony, trzeba go posłuchać. Podobnie jest ze snem – jeśli powieki zaczną nam opadać w ciągu dnia, a możemy sobie na to pozwolić, zdrzemnijmy się. Ruch o umiarkowanym nasileniu jest jednak bardzo ważny – poleca się chociażby nordic walking, spacery, rowerki stacjonarne, ćwiczenia w wodzie. Świetnym pomysłem jest tutaj aktywność w grupie: jeśli poczulibyśmy się gorzej, zawsze ktoś będzie obok, zaś towarzystwo innych dobrze wpływa na samopoczucie i… jest jednym z czynników profilaktycznych w przypadku chorób sercowo-naczyniowych. Samotność, izolacja, wykluczenie się ze społeczności według danych medycznych zwiększa ryzyko zawału o 30 proc.!
Nie odrzucajmy żadnej propozycji rehabilitacji kardiologicznej – w takich ośrodkach dobiera się ćwiczenia odpowiednie do stanu zdrowia pacjenta, co zmniejsza śmiertelność o kolejne 20-25 proc. Oczywiście o ile jest systematyczny i nie zaprzestanie ich wykonywać po rehabilitacji… Tam też monitorowana jest farmakoterapia (ważne w przypadku zażywania leków na różne choroby przewlekłe) i często ustalana jest dieta. Ogólnie za najlepszą uchodzi dieta śródziemnomorska – sprawdza się jako profilaktyka przedzawałowa, po samym zawale, zmniejsza ryzyko kolejnego zawału. Tak więc należy wkomponować w jadłospis dużo warzyw, owoców, suchych nasion strączkowych, pełnoziarnistych produktów zbożowych, niskotłuszczowego nabiału, ryb, orzechów, unikać natomiast tłuszczów (poza oliwą, zdrowymi olejami – rzepakowym, lnianym) i cukru. Pomoże to między innymi wyeliminować wysoki cholesterol i kontrolować prawidłową wagę.
Lekarze apelują, że sami zawyżamy statystyki śmiertelności po zawałach, gdyż nie zażywamy przepisywanych leków, zwłaszcza tych na nadciśnienie. Podobno wszystkie jak trzeba stosuje nawet nie co trzeci pacjent. Równie mało wykonuje regularnie niezbędne badania profilaktyczne. Stosunkowo niewiele osób decyduje się także rzucić palenie, a to jeden z ważniejszych czynników zachowania zdrowia w takiej sytuacji. Trzeba ponadto ograniczyć spożywanie alkoholu – podnosi on ciśnienie. A także znaleźć jakieś zajęcie, które pomoże się wyciszyć, zapomnieć o stresach. Stres mocno odbija się na sercu, nasila agregację płytek krwi, co przyczynia się do powstawania skrzepów. Nie ma natomiast przeciwwskazań, jeśli chodzi o uprawianie seksu – po 4-6 tygodniach od zawału nie powinien w niczym zaszkodzić.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Jeśli podobają Ci się nasze treści, to udostępnij naszą stronę swoim znajomym
Chcesz opublikować na naszym portalu jakąś ciekawą historię, napisać własny artykuł? Napisz do nas: redakcja@seniornaczasie.pl
REKLAMA
FUNDACJA SENIOR NA CZASIE
KRS | 0001065276
NIP | 9462733434
REGON | 526765451
Ul. Frezerów 3, 20-209 Lublin
+48 730 540 210
kontakt@seniornaczasie.pl
Fundacja Senior na Czasie informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie seniornaczasie.pl podlegają ochronie.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© Copywright 2024 Fundacja Senior na Czasie