Pojęcie menopauzy jest powszechnie znane. Czym jednak jest postmenopauza? Jak sobie z nią radzić, sięgając po naturalne sposoby?

Postmenopauza jest ostatnim stadium klimakterium, czyli przekwitania. Klimakterium może się pojawiać już kilka lat przed menopauzą, najczęściej po 40. roku życia. Jego kolejne etapy to premenopauza (pierwsze zaburzenia miesiączkowania), perimenopauza (poprzedza ostatnią miesiączkę) i właśnie postmenopauza, zaczynająca się około roku od zakończenia ostatniej miesiączki. Ten czas jest przyjmowany najczęściej, aczkolwiek niektórzy lekarze uważają, iż trzeba brać pod uwagę kilka kolejnych lat, gdyż sporadycznie zdarza się, że jednak i po roku przerwy może się pojawić krwawienie będące zazwyczaj przypadkiem jednostkowym, ale przypadek taki należy zgłosić lekarzowi. Postmenopauza jest procesem naturalnym, okresem między płodnością a bezpłodnością, wpisującym się w biologiczny rytm naszego organizmu. Średnio pojawia się około 52. roku życia, w tym czasie poziom estrogenów i progesteronu jest już bardzo niski, a FSH i LH, hormonów z przysadki, bardzo wysoki. W czasie postmenopauzy niektóre ze skutków ubocznych przekwitania stają się łagodniejsze, mowa zwłaszcza o suchości pochwy czy skłonności do infekcji intymnych, ale pojawiają się inne problemy. Przede wszystkim te związane z zaburzeniami metabolicznymi, prowadzącymi do szybszego nabierania dodatkowych kilogramów. Pogarsza się ogólna kondycja, aktywność życiowa, rośnie ryzyko osteoporozy, nietrzymania moczu, a także wystąpienia różnych przewlekłych schorzeń, związanych głównie z układem sercowo-naczyniowym.
Zmiany związane z przekwitaniem łączą się w ścisły sposób ze spadkiem estrogenów, mających wpływ na wiele aspektów funkcjonowania organizmu, od psychiki po budowę ciała (wzrost tkanki tłuszczowej, ubytek tkanki mięśniowej). Stosunkowo skutecznym sposobem na podniesienie poziomu estrogenów jest odpowiednio dobrana dieta, w skład której wchodzą fitoestrogeny, a więc substancje roślinne, które działają w podobny sposób, jak wymienione hormony. Zbadano ich ponad 300 gatunków, są tam flawonoidy, stilbeny czy lignany, wszystkie wykazują silną aktywność biologiczną, choć część naukowców kwestionuje ich znaczący wpływ na gospodarkę hormonalną. Za najlepsze źródło fitoestrogenów uważa się soję i produkty pochodne, a więc tempeh, miso czy tofu, ale także kiełki sojowe – tam jest ich najwięcej. W przetworzonej soi (sos sojowy, makarony, kotlety sojowe, sos sojowy) ich poziom jednak spada. Inne to strączkowe z ciecierzycą na czele, orzechy włoskie, siemię lniane oraz nasiona słonecznika. Niektóre z fitoestrogenów znajdziemy z kolei w czerwonym winie, zielonej herbacie, orzechach ziemnych czy owocach morwy. Dieta bogata w fitoestrogeny może się sprawdzić w całym okresie przekwitania.
Warto też zwrócić uwagę na zwiększenie codziennych dawek wapnia (osteoporoza) oraz witaminy D/jej suplementu (choroby układu nerwowego, sercowo-naczyniowego; poprawa wchłaniania wapnia). Dieta powinna być zbilansowana, bogata w warzywa i owoce. Lepiej unikać z kolei ostrych przypraw i używek. W tym okresie szczególnie szkodliwe dla zdrowia stają się produkty wysokoprzetworzone.
Wspomniane fitoestrogeny można „pozyskiwać” nie tylko z produktów wkomponowanych do codziennej diety. Duże ich ilości zawierają bowiem również zioła (a także ich kompozycje w suplementach i naturalnych lekach). Mowa tu przede wszystkim o koniczynie czerwonej (łąkowej) i pluskwicy groniastej. Izoflawony z tej pierwszej – to między innymi genisteina, daidzeina, biochanina A – nie ustępują skuteczności tym z soi i jej pochodnych. Związki z pluskwicy sprawdzą się przede wszystkim przy zaburzeniach o podłożu psychosomatycznym, ale nie powinno się ich stosować dłużej niż 6 miesięcy. Fitoestrogeny znajdziemy ponadto w mniszku lekarskim, szałwii lekarskiej, kozieradce pospolitej, niepokalanku mnisim, lucernie siewnej czy chmielu zwyczajnym, a więc ziołach ogólnodostępnych i popularnych.
Postmenopauza wiąże się z przybieraniem na wadze, a tym samym ze zwiększeniem ryzyka chorób związanych z otyłością. Dlatego też – jak na każdym etapie menopauzy – ważny jest ruch, aktywność fizyczna o umiarkowanej intensywności. Coraz ważniejsze stają się częstsze kontrole lekarskie (kardiolog, ginekolog) i leczenie przewlekłych schorzeń oddziałujących z czasem na inne poważniejsze dolegliwości. Nie ma potwierdzonych pozytywnych rezultatów, jeśli chodzi o stosowanie podczas postmenopauzy akupunktury – zabiegi takie, owszem, spowalniają cały proces menopauzy, ale wydaje się, że w końcowym jej etapie ich wpływ jest już niewielki. Bardziej sprawdzi się joga lub różne inne techniki relaksacyjne, poprawiające stan psychiczny.
Oczywiście poza naturalnymi metodami łagodzenia postmenopauzy medycyna dysponuje dziś szerokim asortymentem farmaceutyków – terapią hormonalną zwykłą i zastępczą, kremami nawilżającymi, globulkami wyrównującymi mikrobiotę pochwy, antydepresantami, choć wiadomo, że źle dobrane i dawkowane mogą stać się w wielu przypadkach czynnikami ryzyka. Dobrą wiadomością jest fakt, że kolejne leki i preparaty na dolegliwości postmenopauzalne są testowane bardzo regularnie (co zupełnie nie dziwi, bo za 10 lat liczba złamań związanych z osteoporozą np. ma się zwiększyć o 50 proc.) – w niektórych krajach już dziś dostępne są, mimo niepotwierdzonych w 100 proc. efektów, środki do leczenia objawów naczynioruchowych, blokujące neurony KNDy związane z hormonami płciowymi czy modulujące ośrodki termoregulacji.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Jeśli podobają Ci się nasze treści, to udostępnij naszą stronę swoim znajomym
Chcesz opublikować na naszym portalu jakąś ciekawą historię, napisać własny artykuł? Napisz do nas: redakcja@seniornaczasie.pl
REKLAMA
FUNDACJA SENIOR NA CZASIE
KRS | 0001065276
NIP | 9462733434
REGON | 526765451
Ul. Frezerów 3, 20-209 Lublin
+48 730 540 210
kontakt@seniornaczasie.pl
Fundacja Senior na Czasie informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie seniornaczasie.pl podlegają ochronie.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© Copywright 2024 Fundacja Senior na Czasie