Warto wiedzieć, co kryje się w opakowaniach produktów żywnościowych, szczególnie tych przetworzonych. Dlatego kupując żywność zapakowaną w plastik, puszkę czy słoik, warto uważnie przeczytać etykietę, zanim pójdziemy do kasy. Ze względu na troskę o zdrowie własne i rodziny, to się na pewno opłaci.

Wszyscy producenci mają obowiązek umieścić na opakowaniu skład produktu, w którym znajdą się substancje powodujące alergię, podać wartość odżywczą oraz datę przydatności do spożycia. Ale aby to wiedzieć, trzeba do sklepu zabrać okulary i przeczytać odpowiednie informacje. Niestety na opakowaniu nie znajdziemy stwierdzenia, czy produkt jest przetworzony, czy też nie, ale to możemy ocenić sami. Jeśli coś ma formę koncentratu lub proszku, to pewne jest, że produkt był poddany procesowi przetworzenia.
Skład podawany jest począwszy od składnika, którego znajduje się w produkcie najwięcej. Jeżeli więc na czołowym miejscu widnieje cukier, to lepiej zrezygnować z zakupu. Warto również unikać wyrobów mających długą listę składników noszących niekiedy dziwne, a nawet podejrzanie brzmiące nazwy. Im ich mniej, tym produkt jest bardziej naturalny.
Wszystkie muszą być wymienione na opakowaniu. Są to m.in. środki konserwujące, środki zagęszczające czy barwniki. Wszyscy producenci zobowiązani są do przestrzegania obowiązujących norm. Nie wszystkie substancje określane literą E są szkodliwe dla zdrowia, ale czy jeśli dostarczymy organizmowi ich bardzo dużo w różnych produktach spożywanych codziennie, nie zwracając uwagi na etykiety, nie zaszkodzimy zdrowiu? Nie ma takich badań, bo to sprawa indywidualna. Spożycie może skończyć się rozstrojem zołądka, ale nie wiadomo, jakie skutki pojawią się po latach. Czy warto uczyć się na pamięć różnych E? Nie! Po pierwsze, trudno będzie zapamiętać tę listę, a po drugie – przy sklepowej półce zazwyczaj człowiek o tym zapomina. Rada! Jeśli czytając etykietę widzimy, że składników oznaczonych symbolem E jest dużo, lepiej zrezygnować z zakupu.
Nie słodzimy herbaty, kawy, rezygnujemy ze słodyczy, ale i tak możemy wpaść w pułapkę. Bo na opakowaniu zamiast słowa cukier może się pojawić: syrop glukozowo-fruktozowy, daktylowy, ekstrakt słodowo-jęczmienny, laktoza, glukoza, fruktoza, sacharoza, galaktoza, karmel, sok owocowy, koncentrat soku. Im mniej wymienionych tzw. cukrów dodatkowych tym lepiej!
Wielu producentów podaje, ile jest wartości odżywczej w 100 g albo w konkretnej porcji. Ta informacja oznacza, ile produkt dostarcza energii (kJ i kcal), jaką ma zawartość tłuszczu, kwasów tłuszczowych nasyconych, węglowodanów, białka i soli. Jeżeli zastanawiamy się, który produkt o tym samym składzie wybrać, to najlepiej porównać zawartość cukrów i soli, a następnie wybrać ten, który ma ich jak najmniej.
To informacja szczególnie ważna, jeśli kupujemy produkty o obniżonej cenie. I nie ma w tym nic złego, ale koniecznie należy sprawdzić datę przydatności i najlepiej zjeść produkt, zanim ten termin upłynie, by uniknąć zatrucia pokarmowego, biegunki, niestrawności. Sięgając na półkę sklepową, warto też spojrzeć, czy produkt stojący z przodu nie ma wyjątkowo krótkiego terminu przydatności. W głębi stoją zwykle produkty dużo dłużej nadające się do spożycia. Nie warto też robić zbyt dużych zapasów, np. mięsa, i trzymać ich w zamrażalniku, bo raczej na pewno data ważności upłynie i nawet tego nie zauważymy.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Jeśli podobają Ci się nasze treści, to udostępnij naszą stronę swoim znajomym
Chcesz opublikować na naszym portalu jakąś ciekawą historię, napisać własny artykuł? Napisz do nas: redakcja@seniornaczasie.pl
REKLAMA
FUNDACJA SENIOR NA CZASIE
KRS | 0001065276
NIP | 9462733434
REGON | 526765451
Ul. Frezerów 3, 20-209 Lublin
+48 730 540 210
kontakt@seniornaczasie.pl
Fundacja Senior na Czasie informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie seniornaczasie.pl podlegają ochronie.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© Copywright 2024 Fundacja Senior na Czasie