Samotność została uznana przez WHO (Światową Organizację Zdrowia) za „globalny problem zdrowia publicznego”. Sumując całokształt szkodliwości dla zdrowia, samotność działa na nas tak, jakbyśmy dziennie wypalili 15 papierosów. Jest też groźniejsza od otyłości i braku aktywności fizycznej.

Samotność nie zna granic. Samotnym można być nawet wtedy, gdy ma się wokół siebie wiele osób. Nieprawdą jest, że najwięcej osób samotnych w starszym wieku znajdziemy w krajach rozwiniętych. Dane są identyczne dla całego świata: 1 na 4 osoby starsze cierpi na samotność. Paradoksalnie ankiety pokazały, że bardziej na samotność skarżą się starsze osoby mieszkające nie na północy, a na południu Europy. Tam – przynajmniej w teorii, familia jest najważniejsza. Cóż jednak z tego, skoro dzieci czy wnuków całe dnie nie ma w domu, a jeśli są, nie mają czasu… Naukowcy wyodrębniają samotność i izolację społeczną. Ta pierwsza to subiektywne uczucie, druga jest stanem społecznym, brakiem powiązań w społeczności. Izolacja może prowadzić do samotności, ale nie trzeba być izolowanym, żeby być samotnym – w samotności ważne jest, nie ile osób znamy, ale jak głębokie jakościowo są relacje. Samotność przekłada się na wiarygodnie udokumentowane problemy zarówno ze zdrowiem fizycznym, jak i psychicznym. W wielu krajach standardem jest zresztą pytanie pacjenta o jego stan psychiczny, ustalenie, czy jest samotny – to w końcu czynnik poważnie powiązany z wieloma schorzeniami.
Patrząc na czyste dane statystyczne, dowiadujemy się, że samotność wiąże się ze zwiększonym o 50 proc. ryzykiem rozwoju demencji. Zwiększa także mniej więcej o 30 proc. ryzyko choroby wieńcowej, choroby Parkinsona oraz udaru mózgu. Samotne osoby chorujące na serce łączone są z czterokrotnie większym ryzykiem zgonu i 70-procentowym ryzykiem hospitalizacji. Dwa razy częściej zapadają na cukrzycę typu II. Częściej występują u nich stany depresyjne, lękowe, próby samobójcze i samobójstwa. Problemy te w większym stopniu dotykają mężczyzn niż kobiety. Dlaczego tak się dzieje? U osób samotnych zwiększa się wytwarzanie hormonu stresu, kortyzolu, mającego wpływ nie tylko na nastrój i kłopoty ze snem, ale również na insulinooporność, wzrost ciśnienia krwi, przyrost masy ciała, osłabienie mięśni, koncentracji. Spada ogólna odporność organizmu, nasilają się także przewlekłe stany zapalne. Organizm jest cały czas w stanie pobudzenia, na co nie reaguje układ przywspółczulny odpowiadający za odprężenie. Inaczej zaczyna działać mózg, a przede wszystkim kora przedczołowa odpowiedzialna za kontakty z innymi i odróżnianie fikcji od rzeczywistości. Pojawiają się w nim również zmiany świadczące o większej podatności na chorobę Alzheimera.
Dawanie rad, jak uniknąć samotności jest równie banalne, co trudne. Każdy wie przecież, że potrzebne są kontakty z ludźmi. Wiedzą to także samotni, a przecież mimo to są samotni… Czasem trzeba się po prostu przemóc – co ciekawe, równie dobre efekty przynoszą rozmowy (twarzą w twarz lub chociażby przez telefon) zarówno z osobami w równym wieku, jak i sporo młodszymi. Wśród innych metod przodują aktywne udziały w różnych kółkach hobbistycznych, wspólnotach (seniorskich, religijnych), opieka nad zwierzęciem domowym, zwłaszcza wymagającym spacerów, wszelkie formy aktywności fizycznej w plenerze.
Długotrwała samotność, zwana także przewlekłą, utwierdza w nas tylko ten stan. Oprócz tego, że czujemy się coraz gorzej psychicznie, odczuwamy też większą izolację społeczną i coraz trudniej z upływem czasu nawiązać nam jakieś głębsze relacje z innymi osobami. Pojawia się poczucie, że jesteśmy niepotrzebni, spada nasza pewność siebie, co skutkuje tym, że zaczynamy się czuć źle, gdy ktoś zwraca na nas uwagę. Wstydzimy się siebie i zakładamy, że robi to z litości, a takie zachowanie uznajemy za przejaw wrogości. To tylko napędza całą sytuację, zamykanie się w skorupie. Wyjście z niej jest już trudne, konieczna może okazać się pomoc psychiatry lub grupy wsparcia. Dlatego najlepiej nie dopuszczać do tego, by samotność trwała zbyt długo. Otworzyć się na innych to także otworzyć się na własne zdrowie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Jeśli podobają Ci się nasze treści, to udostępnij naszą stronę swoim znajomym
Chcesz opublikować na naszym portalu jakąś ciekawą historię, napisać własny artykuł? Napisz do nas: redakcja@seniornaczasie.pl
REKLAMA
FUNDACJA SENIOR NA CZASIE
KRS | 0001065276
NIP | 9462733434
REGON | 526765451
Ul. Frezerów 3, 20-209 Lublin
+48 730 540 210
kontakt@seniornaczasie.pl
Fundacja Senior na Czasie informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie seniornaczasie.pl podlegają ochronie.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© Copywright 2024 Fundacja Senior na Czasie