Moi rodzice są ludźmi po osiemdziesiątce. Od kilku dekad mieszkają w wielopiętrowym budynku z wielkiej płyty, który powstał za czasów głębokiego PRL-u. W ich dwupokojowym mieszkaniu znajduje się maleńka łazienka 2×3 m, która 50 lat temu mogła być szczytem luksusu, ale z upływem czasu stała się symbolem dyskomfortu. Korzystanie z niej z roku na rok zaczęło sprawiać im coraz więcej kłopotów. Pogłębiały się one wraz z wiekiem i przewlekłymi chorobami. W efekcie coraz trudniej było im zadbać o własną higienę. Patrząc na ich codzienne zmagania z losem, wynikające z pogłębiającej się niesprawności ruchowej, doszedłem do wniosku, że tak dłużej być nie może. Trzeba im pomóc i tak zmodernizować łazienkę, by wreszcie mogli normalnie żyć.

Po pierwsze, konieczne było usunięcie wanny o wysokich burtach, do której nie byli w stanie wchodzić, i zastąpienie jej zestawem prysznicowym z deszczownicą. Po drugie, niezbędna stała się wymiana umywalki na mniejszą, gdyż stara mogła się wydawać duża i wygodna, ale rodzice wiecznie się o nią uderzali. Potem zastąpienie przestarzałej baterii na taką z bidetówką, która pozwoli bez wysiłku załatwić sprawy higieny, a także bez problemu umyć toaletę i co ważne stawiając wiadro na sedesie, można go napełnić wodą i wszystko bez potrzeby schylania się. No i wreszcie należało przesunąć muszlę sedesową tak, by ułatwić im wykonywanie czynności fizjologicznych oraz znaleźć miejsce na małą pralkę, bez której trudno wyobrazić sobie codzienną egzystencję. Łazienka nie była przystosowana do pralki. Stała ona prawie w drzwiach wejściowych, a chcąc dostać się do sedesu, trzeba było przeciskać się między nią, a umywalką.
Mając to wszystko na uwadze, postanowiłem poszukać firmy, która mogłaby sprostać takiemu wyzwaniu i wykonać remont pod kątem potrzeb moich rodziców. Nie szukałem długo w Internecie – wpisałem w wyszukiwarce słowa: łazienka dla seniora i okazało się to strzałem w dziesiątkę. W oknie wyszukiwania pojawiło się „Łazienka seniora – ekspresowa firma remontowa”. Certyfikat „Rzetelna Firma” i „Laur Seniora”, jaki przyznano firmie w 2022 r. utwierdziły mnie w przekonaniu, że to jest to. Zadzwoniłem pod podany na stronie numer i otrzymałem kilka cennych informacji. Tak, pracownik firmy przyjedzie do mieszkania, dokona wizji lokalnej, określi co i jak trzeba zrobić, oszacuje koszty, a także powie, jak długo potrwa remont i kiedy się rozpocznie.
Wizyta fachowca z Łazienki Seniora nie trwała zbyt długo, ale była niezwykle konkretna. Pracownik firmy obejrzał miejsce pracy, poinformował, jaki będzie zakres prac, uzgodnił ze mną, jakie zostaną użyte materiały, armatura, płyty naścienne i kiedy przyjdzie ekipa. Mogłem spokojnie zawieść rodziców na działkę na wsi.
Remont rozpoczął się od przygotowania miejsca pracy. Przede wszystkim zmierzone zostały wszystkie kąty, piony i poziomy, co ujawniło, jak źle łazienka została wykonana przez poprzednią ekipę. Właściwie pomieszczenie mogło służyć za przykład tego, jak spartaczyć robotę. Dowiedziałem się jednak, że można temu zaradzić, a remont usunie wszelkie niedoróbki. O to właśnie chodziło.
Pan Jurek, który z pomocnikiem zabrał się do dzieła, wszystko mi po kolei wyjaśniał, także cały czas wiedziałem, co i dlaczego jest robione. Podobało mi się to. Fachowcy najpierw wymontowali stary sprzęt, po czym sprawnie go usunęli, zdejmując mi kłopot z głowy. Tak samo postąpili z gruzem – trochę się go pojawiło, bo należało wyrównać ściany i podłogę. Przy okazji wyszło kilka niespodzianek, w postaci cieknącego zaworu, niewłaściwie poprowadzonej rurki kaloryfera czy innych drobniejszych rzeczy. Pan Jurek podpowiedział, co należałoby zmienić w planie robót i jaki sprzęt byłby bardziej funkcjonalny niż ten pierwotnie planowany.
Po dokonaniu kilku korekt robota poszła jak z płatka. Pan Jurek z pomocnikiem dokładnie wiedzieli, co i jak wykonać. Podziwiałem go za dokładność, staranność i sumienność. – Po prostu robię, jak dla siebie – powiedział w pewnej chwili, czym zaskarbił sobie mój szacunek.
Z podziwem obserwowałem, jak zmieniają się ściany, pojawia się zestaw prysznicowy, nowa umywalka i sedes. Jak powstaje podest pod pralkę – co podpowiedział pan Jurek, perfekcyjne zagospodarowując niewielką powierzchnię łazienki. Na zakończenie fachowiec powiesił nowe lustro, przymocował do ścian uchwyty, które ułatwią rodzicom zabiegi higieniczne (ich rozmieszczenie to też jego pomysł) oraz nowe oświetlenie. Łazienka była gotowa. Wyglądała perfekcyjnie.
Po remoncie całe pomieszczenie zostało dokładnie posprzątane. Trzeba przyznać, że o porządek pan Jurek dbał każdego dnia. Mogłem już przywieźć rodziców. Byłem bardzo ciekawy, jakie będą ich miny.
Tata i mama nie poznali łazienki. Takiej ładnej i funkcjonalnej to nigdy nie mieliśmy – usłyszałem, a w ich oczach ujrzałem radość. Wreszcie bez problemu będą mogli korzystać z łazienki według potrzeb i zgodnie z możliwościami.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Jeśli podobają Ci się nasze treści, to udostępnij naszą stronę swoim znajomym
Chcesz opublikować na naszym portalu jakąś ciekawą historię, napisać własny artykuł? Napisz do nas: redakcja@seniornaczasie.pl
REKLAMA
FUNDACJA SENIOR NA CZASIE
KRS | 0001065276
NIP | 9462733434
REGON | 526765451
Ul. Frezerów 3, 20-209 Lublin
+48 730 540 210
kontakt@seniornaczasie.pl
Fundacja Senior na Czasie informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie seniornaczasie.pl podlegają ochronie.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© Copywright 2024 Fundacja Senior na Czasie