Wraz z wiekiem pogarsza się stan naszego zdrowia, nęka nas coraz więcej schorzeń. Chcąc temu zaradzić, bierzemy leki na recepty, bez recept, korzystamy z medycyny alternatywnej i suplementacji. Każdy z leków na coś pomoże, ale ich połączenia mogą przynieść więcej szkód niż pożytku. Przy 2 zażywanych równocześnie istnieje 10-13 proc. szans, że substancje w ich składzie wejdą w szkodliwe dla zdrowia interakcje, przy 5 to już blisko 50 proc. szans, a przy 8 możemy być tego pewni na 100 proc.

Zjawisko nieprawidłowego łączenia wielu leków nazywane jest polipragmazją. Mówi się o niej wtedy, gdy jednocześnie przez dłuższy czas zażywa się przynajmniej pięć różnych leków lub też, gdy stosuje się w terapiach wielolekowych niewłaściwe dawki. W Polsce problem dotyczy co trzeciej osoby po 65. roku życia i ponad połowy po 80. roku życia. Bo też i polipragmazja to problem głównie osób starszych, cierpiących na schorzenia przewlekłe. Rzadko, choć bywa i tak, że leki łączone przynoszą większe korzyści niż stosowane osobno – takie rozwiązanie nazywa się politerapią, ale to jednak sytuacja wyjątkowa (politerapia zalecana jest na przykład przy nadciśnieniu, padaczce, schizofrenii).
Najczęstszym błędem popełnianym w polipragmazji to odwiedzanie kilku różnych specjalistów i nie informowanie ich o lekach przepisanych przez innych lekarzy. A także o stosowanych ziołach/suplementach. Często wydaje się nam, że to tylko zioło, tylko suplement, nie ma o czym mówić. Zioła, zwłaszcza te stosowane dłużej, mogą jednak wchodzić z lekami w interakcje niemal równie silne, jak farmaceutyki. Identycznie jest z suplementami, w których pewne związki zazwyczaj są skondensowane. W takich przypadkach działanie przepisanego leku może być osłabione lub wręcz przeciwnie, zajdzie zjawisko synergii i będzie ono spotęgowane bądź wydłuży się czas działania leku. Mogą też wystąpić przeróżne inne toksyczne skutki uboczne. Takich szkodliwych połączeń jest mnóstwo, w wykrywaniu tych powiązanych z samymi lekami mogą w pewnym stopniu pomóc tabele dostępne w internecie.
Jednym z kolejnych poważnych błędów jest stawianie diagnoz na własną rękę. Ponad 75 proc. z nas deklaruje, że czasem wybiera samoleczenie. Często z niechęci do wizyty u lekarza, pod wpływem reklam, opinii innych osób, wreszcie z braku świadomości związanej ze szkodliwością polipragmazji.
Najlepiej sporządzić listę zażywanych leków/ziół/suplementów i z nią udawać się na wizyty lekarskie. Poza tym wszelkie zakupy leków bez recepty konsultować z lekarzem bądź farmaceutą, zapoznać się z treścią ulotki w leku, odstawić nowy lek zaraz po wystąpieniu jakichś skutków ubocznych. Dobrze też korzystać z jednej „swojej” apteki – jest szansa, że pracownicy będą nas i nasze choroby kojarzyć i lepiej doradzą (lub odradzą).
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca. Jeśli podobają Ci się nasze treści, to udostępnij naszą stronę swoim znajomym
Chcesz opublikować na naszym portalu jakąś ciekawą historię, napisać własny artykuł? Napisz do nas: redakcja@seniornaczasie.pl
REKLAMA
FUNDACJA SENIOR NA CZASIE
KRS | 0001065276
NIP | 9462733434
REGON | 526765451
Ul. Frezerów 3, 20-209 Lublin
+48 730 540 210
kontakt@seniornaczasie.pl
Fundacja Senior na Czasie informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie seniornaczasie.pl podlegają ochronie.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.
© Copywright 2024 Fundacja Senior na Czasie